Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Austria ma nowego, prawicowego prezydenta? Kim jest Norbert Hofer i jakie ma plany?

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-22

Austriacy wybrali dziś w drugiej turze wyborów nowego prezydenta. Został nim według wstępnych wyników sympatyczny i młody (najmłodszy na tym stanowisku w historii swego kraju) 45-letni Norbert Hofer.

fot: youtube

Jest ojcem czwórki dzieci, pracował jako mechanik i inżynier w liniach lotniczych i fascynuje go Margaret Thatcher i jej dorobek. Kilkanaście lat temu został na skutek wypadku przykuty do wózka inwalidzkiego, ale pokonał kalectwo i chodzi. Jego główny cel to Austria bez masy imigrantów i Europa ojczyzn.

FPÖ (Freiheitliche Partei Österreichs), czyli Wolnościowa Partia Austrii sama określa się jako formacja eurosceptyczna głosząca hasła liberalno – nacjonalistyczne. Kategorycznie sprzeciwia się przyjmowaniu islamskich imigrantów na Stary Kontynent, a także nie chce dopuścić do tego, aby Turcja stała się członkiem Unii Europejskiej. Partia jest za wolnością gospodarczą i obniżeniem podatków. Liderem formacji jest Heinz-Christian Strache, który chce, aby Austria powróciła do swoich chrześcijańskich korzeni. W obliczu wygranej Hofera to właśnie najprawdopodobniej on zostanie przyszłym kanclerzem Austrii.

Hofer ma 45 lat i tym samym został najmłodszym w historii Austrii politykiem na stanowisku prezydenta. Pracował jako inżynier i mechanik w liniach lotniczych Lauda Air założonych przez swojego slynnego rodaka, mistrza Formuły 1 Nikiego Laudę. Jego przygoda z polityką rozpoczęła się w 1994 roku, kiedy to wstąpił do FPÖ. W tym ugrupowaniu szybko piął się coraz wyżej – głównie jako działacz samorządowy, w rodzinnym Burgenlandzie. W 2005 roku został jednym z najbliższym współpracowników HC Strache i doradził mu przybranie nieco bardziej łagodnego kursu. Na początku tego roku władze partii zadecydowały, że to właśnie Hofer wystartuje w wyborach prezydenckich.

Prywatnie jest ojcem czwórki dzieci i ma za sobą tragiczny wypadek na paralotni w 2003 roku na skutek którego musiał jeździć na wózku. Ale pokonał niepełnosprawność i dziś chodzi, aczkolwiek musi poruszać się o lasce.

Jak sam mówi zamierza walczyć o powrót do idei Europy ojczyzn i zmniejszenia roli Brukseli. Nie zamierza też pozwolić na to, aby Austria była krajem, gdzie przebywają tłumy imigrantów i chce podjąć działania zmierzające do zmniejszenia napływu uchodźców zarówno do jego kraju jak i w ogóle Europy – dlatego jest przeciwny temu, aby do Unii weszła Turcja.

Gratulujemy i życzymy spełnienia obietnic wyborczych:)

Źródło: dpa, afp, dw.com/pl, RTL Austria

Marta Borzęcka

Napisała 

polskaniepodlegla.pl

Advertisements

komentarzy 12 to “Austria ma nowego, prawicowego prezydenta? Kim jest Norbert Hofer i jakie ma plany?”

  1. Adam -z ch.n.g. said

    Mam nadzieję , że nie pochodzi z Karyntii .
    Czy ktoś jeszcze pamięta św. p. P. Heidera?

  2. EON said

    Jak będzie niepokorny skonczy jak HAIDER?

  3. mijo said

    Oby nie spotkał go los Jorga Haidera. Toleraści Uniejni tolerują tylko swoich namaszczonych euro hipokrytów z podwójnymi standardami. Angielski eurodeputowany Nigel Farage który wali bez ogródek i nazywa rzecz po imieniu. Też miał parę samochodowych incydentów, które trudno do końca wyjaśnić.

  4. j said

    A nasz nieszczesliwy kraj nie ma szczescia ani do prezesow ani do prezydentow ani do premierow…….
    ________________

    Prezydent podpisał ustawę nadającą obcym wojskom uprawnienia Sił Zbrojnych RP

    Sejm poprzedniej kadencji stworzył prawo, zwane ustawą 1066, którego intencja nie jest do końca znana. Nowe zapisy legalizują tak zwaną „bratnią pomoc”, czyli zbrojną interwencję obcych wojsk na terytorium naszego kraju w razie „zagrożenia demokracji”, czy czegoś tam.
    Obecne władze, zanim jeszcze zostały władzami, obiecywały zajęcie się tą sprawą i anulowanie skandalicznej ustawy. Zamiast tego mamy nową ustawę, nadającą obcym wojskom uprawnienia identyczne z polskimi siłami zbrojnymi.
    Admin

    Andrzej Duda podpisał nowelizację ustawy o zasadach pobytu oraz przemieszczania się wojsk obcych na terytorium Polski – poinformowała Kancelaria Prezydenta. Zakładają m.in. możliwość nadania siłom obcych państw takich samych uprawnień jak te, które przysługują polskiej armii. Decyzje będzie o tym podejmował prezydent na wniosek szefa MON, bez konsultacji z Sejmem.

    Ustawa o zmianie ustawy o zasadach pobytu wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej oraz zasadach ich przemieszczania się przez to terytorium wprowadza znaczące zmiany. Przede wszystkim, że: „zgodę na pobyt wojsk obcych na terytorium Rzeczypospolitej Polskiej w ramach wzmocnienia wojskowego Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej przez stronę wysyłającą w operacjach wojskowych prowadzonych na terytorium RP w czasie pokoju wydaje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek Ministra Obrony Narodowej skierowany po uzyskaniu zgody Prezesa Rady Ministrów”.

    W zgodzie prezydenta ma zostać określony cel pobytu oraz zakres uprawnień polskich sił zbrojnych przyznanych obcym wojskom na terytorium Polski.

    Zgodnie z uzasadnieniem, nowa ustawa ma szczególnie dotyczyć wojsk krajów NATO i UE. Miałyby one wzmacniać polskie siły zbrojne w czasie pokoju. A co więcej, posiadać takie uprawnienia, które przysługują siłom polskim. „Przyjęto, że obce wojska będą mogły mieć przyznane takie uprawnienia, jakie mają Siły Zbrojne RP” – napisano na stronach Prezesa Rady Ministrów.

    Zasadnicza rola w całym recesie decyzyjnym zostaje powierzona Prezydentowi RP, który podejmuje decyzję na wniosek ministra obrony narodowej po uprzedniej zgodzie premiera. Tym samym nie jest tu wymagana zgoda Sejmu.

    Ułatwienia dla Szpicy NATO

    Zdaniem zwolenników nowej ustawy, jej przepisy ułatwiają przyjęcie tzw. szpicy NATO nie tylko w czasie kryzysu, ale także w czasie pokoju. Jako argument przedstawiana jest również konieczność posiadania możliwości odpowiedzi na zagrożenia bezpieczeństwa, polegające na wywoływaniu konfliktów „pozornie wskazujących na ich wewnętrzny charakter”, a następnie prowadzących do stopniowego, gospodarczo-militarnego wyniszczania kraju „zaatakowanego”.

    Nowe regulacje miałyby pokazać potencjalnemu przeciwnikowi, że w czasie pokoju „nie ma żadnych ograniczeń prawnych” w użyciu wojsk państw członkowskich NATO i UE. Ustawa zawiera również regulacje dotyczące użycia broni przez obce wojska podczas pobytu w Polsce. Autorzy projektu przekonują także, że efektem nowelizacji ustawy będzie przekonanie sojuszników z NATO i UE, że ich działania są zgodne z polskim prawem.
    [„Sojuszników” jakiekolwiek prawo, zwłaszcza polskie, gówno obchodzi – admin]

    W komentarzu dla RIRM poseł PiS Waldemar Andzel, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Obrony Narodowej zapewniał, że sprawne przemieszczanie się wojsk obcych na terytorium RP zapewni wsparcie dla naszego kraju w sytuacji zagrożenia. „Bardzo dobrze się stało, że ta ustawa weszła w życie. (…) Wiemy, jakie jest zagrożenie na arenie międzynarodowej. Tutaj jest nam potrzebne sprawne przemieszczanie się, aby obce wojska, dokładnie natowskie, mogły wspierać nasz kraj” – powiedział Andzel.

    W programie „Bez Filtra” posłanka Anna Maria Siarkowska (Kukiz’15) mówiła z kolei, że nowelizacja polega głównie na uproszczeniu procedur. Uważała, że obecna sytuacja międzynarodowa wymaga, by zostały one maksymalnie skrócone. „Chodzi o to, żeby Polska w bardzo szybkim trybie mogła wezwać sojuszników na pomoc, również w czasie pokoju” – mówiła Siarkowska.

    „Ta ustawa sprowadza się do tego, że Polska będzie mogła w szybkim czasie zawołać „pomocy”. Ale czy to wystarczy dla zapewnienia Polsce zdolności obronnych i szybkiej pomocy sojuszniczej? W mojej ocenie – zdecydowanie nie” – podkreśliła posłanka.

    Pisowska ustawa o bratniej pomocy?

    Bardzo krytycznie projekt ustawy oceniał poseł Robert Winnicki, nazywając ją „PiSowską wersją tzw. ustawy 1066, zwanej „Ustaw o bratniej pomocy”.

    „Posiadanie własnych sił zbrojnych i służb mających wyłączne kompetencje do wykonywania zadań na terytorium Polski jest atrybutem suwerennego państwa” – mówił Kresom.pl Winnicki. Jego zdaniem, tego rodzaju przepisy stwarzają niebezpieczny precedens, który mogą wykorzystać również przyszłe rządy. Podkreśla, że tego rodzaju przepisy to faktycznie wyraz słabości polskiego państwa, „które sygnalizuje, że nie jest w stanie samo zapewnić bezpieczeństwa na swoim terytorium”.

    Podobnie wypowiadał się także poseł Kukiz’15 Adam Andruszkiewicz:

    „Uważam, że przyjmowanie takich ustaw jest pokazaniem Polakom, że państwo polskie i wojsko polskie po prostu nie będzie w stanie ich obronić w sytuacjach zagrożenia. To jest katastrofa wizerunkowa, tak nie buduje się dumy z Rzeczpospolitej.”

    „Dla mnie fundamentem jest odbudowa wojska polskiego. Upraszczanie procedur dot. zapraszania obcych wojsk jest według mnie po porostu wyrazem bezsilności państwa polskiego” – dodawał w rozmowie z Kresami.pl.

    /http://www.kresy.pl/

    /https://marucha.wordpress.com/2016/05/22/prezydent-podpisal-ustawe-nadajaca-obcym-wojskom-uprawnienia-sil-zbrojnych-rp/#comments/

  5. rysiu said

    Koalicja Państw rośnie: teraz do Węgier, Słowacji, Czech i Polski przystąpiła Austraia. Czekamy na Anglie i Francje.

  6. Kontra said

    Oby wygrana Hofera sie potwierdzila i byla poczatkiem prawdziwej dobrej zmiany
    w eurokolchozie i chociaz droga daleka ale wazny jest pierwszy krok.
    A tak naprawde mam nadzieje, ze ten eurokolchoz w koncu sie rozpadnie jak zwiazek sowiecki.

  7. panMarek said

    W związku z poruszeniem tego tematu przypominam, że jeden ze sposobów ubekistanu to odkręcenie lewym przodzie jednej śrubę do końca, dwie sąsiednie do połowy a czwartą popuszcza. Koło działa jak wiertarka udarowa i ulega zerwaniu. W trzech pozostałych kołach popuszcza się wszystkie śruby równo i w „niezależnym” badaniu technicznym powypadkowym wychodzi, że wariat jeździł z odkręconymi kołami i sam jest sobie winien.
    Inny sposób to symetryczne nacięcie opony po okręgu w lewym (prawym) przodzie celem doprowadzenia do zderzenia czołowego przy dużej prędkości.

  8. Maryla Danuta said

    do 5 -Kontra – również uczekuję na początek dobrej zmiany !! Także mam nadzieję, że też nadejdzie kres tego eurokołchozu !! Mam też nadzieję, że nasz rząd też nie będzie podporządkowywał się tym rzekomym przyjaciołom z unii, USA i przede wszystkim pozbędzie się tych polskojęzycznych przedstawicieli z naszych ambasad – niszczących dobre imię Polski !! Wybraliśmy PIS – mając nadzieję na naprawę wielu dziedzin w naszej Ojczyźnie – ale tacy ministrowie jak Waszczykowski – nie przydadzą splendoru Polsce – każda kolejna decyzja jest gorsza od poprzedniej ??? Jak długo jeszcze będzie niszczył te resztki – które zostały po zgliszczach Sikorskiego ???

  9. zydozerca said

    Tak samo dobrze zapowiadał się Tsipras z Syrizy -potem wyszło na jaw,że to żydowska ciota opłacana przez G.Sorosa i szkolona w USA.
    Wobec bierności Rosji i Chin gangsterzy poszli na całość – rozwalają BRICS /Brazylia,Indie -próby przekupstwa ,próba obalenia prezydenta RPA/ niemal cała Ameryka Płd. ma nowych marionetkowych przywódców/ .
    Amerykanie szykują się do wojny i tylko zamachy na czołowych polityków mogą ich zniechęcić.

  10. o matko said

    I to jest dobra wiadomość także dla Polaków

  11. Alina said

    A to niespodziwka – wygrał ten drugi – głosami korespondencyjnymi
    W Austrii tyż stosują cuda nad urną …. Tam mają tradycję co najmniej z czasów hitlerowskich.

  12. gość said

    Dramat wyborczy w Austrii. Kandydat prawicy jednak przegrywa! Nie zniszczyli go w kampanii, zrobili to teraz

    Jeszcze wczoraj ze wstępnych sondaży ogłoszonych tuż po II turze wyborów prezydenckich wynikało, że nowym prezydentem Austrii zostanie polityk prawicowej Wolnościowej Partii Austrii (FPÖ – Freiheitliche Partei Österreichs).

    Jednak po przeliczeniu głosów nadesłanych pocztą okazało się, że zwyciężył lewicowy kandydat wspierany przez partię Zielonych Alexander Van der Bellen.

    Autriackie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych podało oficjalne wyniki wyborów prezydenckich – lewicowy kandydat Alexander Van der Bellen uzyskał 50,35% poparcia. Jeszcze wczoraj wydawało się niemal pewne, że wygrał kandydat prawicy określanej jako skrajna, Norbert Hofer. Jego przewaga wynosiła ponad 400 tysięcy głosów.

    Jednak dziś po przeliczeniu głosów oddanych drogą korespondencyjną okazało się, że na lewicowca oddano aż ponad 700 tysięcy głosów co spowodowało, że to właśnie on zostanie prezydentem Austrii.

    Zatem Bruksela może odetchnąć spokojnie – rzekomy faszyzm nie zagości w Wiedniu. Pytanie tylko co zrobić z Węgrami i Polską i jak ukrócić ich prawicowe rządy?

    Źródło: RTL Austria
    http://polskaniepodlegla.pl/kraj-swiat/item/7125-dramat-wyborczy-w-austrii-kandydat-prawicy-jednak-przegrywa-nie-zniszczyli-go-w-kampanii-zrobili-to-teraz

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: