Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Grzegorz Braun o wpychaniu nam uchodźców przez USA: „Wuja słuchał będziesz”

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-24

Odwiedził nas ostatnio kolejny imperialny „rewizor” – pan Anthony (vel Tony) Blinken, zastępca amerykańskiego sekretarza stanu. Wpadł do Warszawy, żeby protekcjonalnym tonem pouczyć nas w sprawie „uchodźców-nachodźców”: – Europa powinna mówić w tej sprawie jednym głosem, a Polska ze względu na swoją historię i geografię rozumie, czym jest kryzys uchodźczy. Wiemy, jakie to niesie obciążenie dla społeczności, bo sami mamy problem z przyjęciem uchodźców, ale nie zapominajmy o tym, że mówimy o ludziach takich jak my. Nasi rodzice, dziadkowie też szukali schronienia przed przemocą.

Zwróćmy uwagę na zastosowaną tu strategię perswazji: „ludzie tacy jak my”, ba!, może nawet więcej – jak „nasi rodzice i dziadkowie”. Kto w tej sytuacji ośmieli się okazać brak entuzjazmu – ten zdemaskuje się jako barbarzyńca i wyrodek. Nie przypuszczam, by pan Blinken zapoznawał się w ramach swoich obowiązków służbowych z „Trylogią”, ale najwyraźniej próbuje stosować retorykę pana Zagłoby, skuteczną wobec Rocha Kowalskiego – próbuje wyegzekwować lojalność i posłuszeństwo przez zbudowanie absurdalnego łańcucha fikcyjnych zależności rodzinnych. Aby należycie docenić groteskową absurdalność uroszczeń i jednoczesną bezczelność imperialnego emisariusza, przypomnijmy nieśmiertelną scenę z „Potopu”, kiedy to Zagłoba klaruje świeżo zapoznanemu, mało lotnemu wojakowi:

Gdzie ojca nie ma, tam Pismo mówi: wuja słuchał będziesz. Jest to jakby rodzicielska władza, której grzech, Rochu, się sprzeciwić… Bo nawet i to zauważ, że kto się ożeni, ten snadnie ojcem być może; ale w wuju płynie ta sama krew, co w matce. Nie jestem ci wprawdzie bratem twej matki, ale moja babka musiała być ciotką twej babki; więc poznaj to, że powaga kilku pokoleń we mnie spoczywa, bo jako wszyscy na tym świecie jesteśmy śmiertelni, tedy władza z jednych na drugich przechodzi i ani hetmańska, ani królewska nie może jej negować, ani nikogo zmuszać, żeby się oponował. Co prawda, to święte! Mali hetman wielki, czy też, dajmy na to, polny, prawo nakazać, nie już szlachcicowi i towarzyszowi, ale lada jakiemu ciurze, żeby się na ojca, matkę, na dziada albo na starą ociemniałą babkę porywał? Odpowiedz na to, Rochu! Mali prawo?

Tak też właśnie na bezczelnego próbuje nas urabiać pan podsekretarz Blinken – powołując się na rzekomą wspólnotę doświadczeń swych przodków i imigrantów szturmujących dziś Europę, próbuje szantażować nas emocjonalnie.

Przy okazji warto zwrócić uwagę na powracające tu, a od dłuższego już czasu obecne w propagandzie traktowanie „otwartości na uchodźców” jako probierza poziomu cywilizacyjnego. Kto nie jest dostatecznie „otwarty”, temu natychmiast zarzucić można ksenofobię, rasizm i – jednym tchem – antysemityzm. Pan Blinken, odnotujmy, pochodzi wszak z rodziny ocalonych z Holokaustu – i to poniekąd podwójnie: drugi mąż jego matki, Samuel Pisar z Białegostoku, świadek Auschwitz i Dachau, zamieszkały w Paryżu, otaczał młodego Tonia Blinkena ojcowską opieką. I oto przekazana tak bezpośrednio „pamięć Holokaustu” służyć ma jako chwyt retoryczny do egzekwowania naszej uległości wobec dyktatu centrali eurokołchozu w sprawie rozmieszczenia islamskich uchodźców (sic!). Pan Blinken odwołuje się do dramatu pokolenia swego ojczyma, aby uzmysłowić nam, że udzielanie schronienia przed przemocą każdemu, kogo zechce nam podesłać pani Merkel do spółki z panią Bieńkowską – to moralna powinność, którą musimy bez
szemrania zaakceptować.

Aktualna „mądrość etapu” domaga się od nas gościnności wobec migrantów z Bliskiego Wschodu, ale kto wie, na kogo jeszcze przyjdzie nam się otworzyć w niedalekiej przyszłości – zwłaszcza jeśli latem choć w części zaczną się spełniać przepowiednie wygłaszane przez tak renomowanych proroków jak Mosze Kantor, prezes Europejskiego Kongresu Żydowskiego. Przypomnijmy, że ten ostatni, pod koniec stycznia bawiąc w Moskwie, żalił się Władimirowi Putinowi, że sytuacja Żydów w Europie jest najgorsza od czasów II wojny światowej (sic!), i straszył „brudną bombą” w rękach rezunów ISIS. Jeśli jak prorokował, w ślad za falą „uchodźców” rozlać ma się po całym kontynencie fala „terroru islamskiego” – kto wie, jaka pielgrzymka ludów ruszyć może jeszcze tego lata z Europy Zachodniej na wschód? Jeśli istotnie, jak to w ślad za Kantorem prorokowali jeszcze w zimie np. Yoram Schweitzer czy gen. Paweł Pruszyński, akty terroru z użyciem „brudnej bomby” czy broni chemicznej wymierzone będą najpierw w Euro 2016 we Francji (czerwiec), a potem Światowe Dni Młodzieży w Polsce (lipiec) – to kto wie, czy w ramach nowej „transformacji” nie przyjdzie nam gościć przybyszów nie tylko z Bliskiego Wschodu. I wówczas okazać się może, że analogia, jaką posłużył się podczas warszawskiej gospodarskiej wizyty pan Blinken, jest ściślejsza, niżby się dziś zdawało.

Podczas gdy pan podsekretarz Blinken usiłował robić z nas idiotów, jego szef, sekretarz Kerry, miał na głowie ważniejsze sprawy – został w USA m.in. po to, żeby studentom jednej z bostońskich uczelni tłumaczyć, że przyjdzie im żyć „w świecie bez granic” („borderless world”), w którym największymi zagrożeniami są: terroryzm, bieda i globalne ocieplenie. John Kerry pił tam wyraźnie do konceptu Donalda Trumpa: budowy muru, który zatrzyma nielegalnych imigrantów. To bez sensu, tłumaczył Kerry, bo nie ma takiej ściany, za którą można by się schować przed „nowymi technologiami”. Słuszna racja. Ale po co wobec tego jakiekolwiek amerykańskie bazy w Europie? Po co „stała obecność” wojsk NATO w Polsce? Może wystarczy choć część tych „nowych technologii”, nad którymi pracują instytuty badawcze zakontraktowane przez armię USA, które mogliby towarzysze amerykańscy przekazać swoim sojusznikom – i wtedy „wzmocnienie wschodniej flanki” stanie się faktem? Kto szczerze chciałby dbać o pokój w Europie Środkowej – powinien czynić wszystko, by wzmocnić Wojsko Polskie. I można tego dokonać błyskawicznie – głównie właśnie poprzez transfer technologii. Ale tego najwyraźniej nasi amerykańscy sojusznicy nie chcą uczynić.

Realną wykładnią zamiarów i praktycznym sprawdzianem intencji naszych imperialnych patronów jest sprawa trzech tuzinów polskich F-16, które już w momencie zakupu były sprzętem mocno posuniętym w latach. Jak wiadomo, Amerykanie nie uznali za stosowne przekazać naszym lotnikom żadnego uzbrojenia do tych maszyn – stąd wielkim świętem dla pilotów była możliwość ćwiczeń na poligonach izraelskich. À propos – Izrael uzyskał w zeszłym roku promesę na zakup (zważywszy wysokość rocznej dotacji federalnej, może raczej prezent) najnowszych F-35 – zatem Izrael stanie się pierwszym nieamerykańskim użytkownikiem myśliwców piątej generacji. Tymczasem nasze F-16 (faktycznie dwie generacje do tyłu) pozostają nieuzbrojone – a na dodatek, jak wieść niesie, bieżących napraw dokonuje się w nich metodą „kanibalizmu” wewnętrznego: wymontowane podzespoły jednych płatowców służą do czasowego podnoszenia sprawności innych (zanim z USA sprowadzone zostaną zamienniki zdefektowanych elementów). To zresztą i tak z grubsza wszystko jedno, bo przecież wojenne „plany ewentualnościowe” NATO przewidują natychmiastową ich relokację poza granice Polski – a konkretnie: zaraz w pierwszych godzinach wojny wszystkie nasze F-16 mają zostać przebazowane na lotniska niemieckie (sic!).

Otóż także i w świetle takich faktów doprawdy trudno oprzeć się wrażeniu, że spotkania naszych Szczerskich i Waszczykowskich z wizytatorami z Waszyngtonu coraz żywiej przypominają dialog Rocha Kowalskiego z „wujem” Zagłobą.

Tekst ukazał się na łamach tygodnika Polska Niepodległa!

Reklamy

Komentarzy 11 to “Grzegorz Braun o wpychaniu nam uchodźców przez USA: „Wuja słuchał będziesz””

  1. NATO patronuje polskiemu STRONNICTWU AMERYKAŃSKO-ŻYDOWSKIEMU na tle trwającej WOJNIE O PIENIĄDZ.Ile kosztuje Polskę obrona PETRODOLARA?!

  2. Antoni Nadstazik, Melbourne. said

    Cos mi sie mocno zdaje, ze nowi zarzadcy nie za bardzo sie przejmuja,
    co my wiemy, czy czujemy.
    Jest nas po prostu za malo i nie mamy zadnego wplywu, na ich radosna dzialalnosc.
    Oni zas pilnie wykonuja instrukcje, czyli odpracowuja swoje, za mozliwosc
    dostania sie do koryta, a wiekszosc narodu spokojnie spi.
    Nie moge z nikim z mojej rodziny, czy znajomych porozmawiac na temat tego,
    czy innych zagrozen, bo po minach widac, ze patrza na mnie jak na nawiedzonego.

    Najgorsza jest bezsilnosc, wobec tej lemingozy.
    Coraz czesciej zaczynam dochodzic do wniosku, ze pora zakrecic sie wokol siebie.
    Wszystko co sie dzieje na swiecie, wedlug nauk plynacych z Ewangelii,
    dzieje sie za wiedza Boga.
    Kazdy nasz wlos jest policzony, a wiec, moze pojsc na spacer?

  3. Julka said

    Nie znalazł się nikt, kto by mu przypomniał jak Amerykanie odesłali statek z Żydami uciekającymi przed Niemcami?

  4. Alex said

    Polska przyjęła 1 milion uchodźców-emigrantów ekonomicznych z Ukrainy. Jeszcze za mało?

  5. Guła said

    Od sierpnia 80 roku kraj opuściło około 8 mln. rdzenia narodu. Miejsca jest dość, ino nie ma komu pracować za bezdurno. Więc stąd Ukraińcy dopóki się nie opatrzą.

  6. Guła said

    W zachodniej części Europy jest komu na migrantów pracować a i czasu dużo minie zanim finansowo z grubsza się bilans wyrówna. Szczególnie z Lewantem i przede wszystkim z Afryką.
    No i zachód może sobie drukować bez ograniczeń, jak to już zostało zauważone, bo są tacy którzy na te „petrodolary” jako waluty rezerwowej i dokooptowanego euro mają pracować.
    Ale, ale;
    Własnie przypomniało mi się, że pani A.M. już dwukrotnie oficjalnie żądała od USA zwrotu germańskiego złota. Tak sobie bajko ty moja.

  7. K.C. said

    Wszelkiej maści reformatorzy Polski po 1989 od lewa do prawa poprzez AWS spokojnie żyją i nikt ich nie zamierza pociągnąć do odpowiedzialności łącznie z wyżej wspomnianymi F-16 nie mówiąc o niezrealizowanym offsecie.
    Także obecna władza pomimo deklaracji zgodzi się na „nachodźców”. Popatrzcie na propagandę wczorajszą w tvp info na temat wizyty imama u „Miłosiernego Franciszka”.
    Jak ładnie w tej telewizji pokazują przeważnie tłumy dzieci a nie agresywnych i wypasionych młodych i buńczucznych tzw.imigrantów z „napuchniętymi jądrami”.
    W Zgorzelcu przechodzą jak i kiedy chcą do Polski przez granice. Straż Graniczna i Policja biernie się temu przyglądają.Meczety w Warszawie i Gliwicach przy zupełnej bierności władz i społeczeństwa. Wprawdzie Wojewoda dolnośląski po poderżnięciu Polaka przyjechał do Zgorzelca -ale skutek nie wiadomy.Żadnego komunikatu?Ponoć spotkał się ze służbami mundurowymi tylko być może rozdał im cukierki.A może była to wycieczka krajoznawcza. Poprawność polityczna na każdym kroku.No co innego spałowanie ONR lub Narodowców w Gdańsku ,Wrocławiu czy Białymstoku.Tutaj jakoś policja nie ma zahamowań!!!

  8. gość said

    Uwaga! Kolejna organizacja Sorosa w Polsce. Powstał portal “obalający stereotypy” o uchodźcach

    Nie dajmy się nabrać na kolejne “5 rzeczy, których nie wiecie o…”. Żydowska działalność w Polsce – zamiast znikać – rośnie w siłę. George Soros tym razem zlecił prowadzenie portalu z ramienia Fundacji Batorego, na którym można czytać dużo o uchodźcach. Negatywnych aspektów ich przyjmowania na stronie Sorosa jednak nie znajdziemy.

    Na stronie uchodzcy.info czytamy między innymi: “Strona jest również źródłem informacji o wszelkich podejmowanych w Polsce działaniach na rzecz uchodźców – zarówno o tych prowadzonych przez organizacje, jak i o małych, oddolnych akcjach. Powstała z inicjatywy nieformalnej grupy Chlebem i Solą oraz Fundacji Batorego. W jej tworzenie zaangażowane są osoby zawodowo i naukowo zajmujące się opisanymi zagadnieniami oraz niezależni aktywiści: Michał Borkiewicz, Justyna Chmielewska, Adam Chmura, Paweł Cywiński, Kamil Kamiński, Karolina Kotowska, Natalia Legoń, Karolina Mazurczak, Jan Mencwel, Emilia Piechowska, Kaja Puto, Joanna Subko, Bartosz Sińczuk, Aleksandra Świderska, Jarosław Ziółkowski, Marysia Złonkiewicz”.

    Niemal od razu po wejściu na stronę atakują nas wykresy, informacje i procenty. Według uchodzcy.info, tylko 0,7 proc. zamachów w Europie było motywowanych religijnie. Co ciekawe, dowiadujemy się, że najwięcej ataków terrorystycznych na naszym kontynencie to robota… tubylców.

    Czytaj dalej:
    http://newsweb.pl/2016/05/23/uwaga-kolejna-organizacja-sorosa-w-polsce-powstal-portal-obalajacy-stereotypy-o-uchodzcach/

  9. Ali Baba said

    re 8 No i należy jeszcze dodać, że we Wrocławiu / a jakże/ powstał podobno nowy zawód..asystent uchodżcy.! To koniec świata..

  10. @Gość
    Nie przez przypadek została reaktywowana B’nai B’rith.Mój komentarz do działalności Sorosa :
    „Ma wiele na rzeczy teza,że „ISLAMIZACJA Europy to pusty Koń Trojański żydowskiego terroryzmu”.
    Zatem o ISLAMIZACJĘ,czy o SEMITYZACJĘ Europy chodzi?!”

  11. ewa said

    Niech sobie USA zabierają tych gości. Nie mam nic przeciwko. Nawet pomacham im.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: