Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Wanda Półtawska o Eucharystii: upadnij na kolana ludu czcią przejęty

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-05-26

47b3ba686ab60b7emed

Mała byłam, jeszcze nie chodziłam do szkoły, gdy zachorował nasz dozorca, stary Pan Michał. Groźny był, wielki, z dużymi rudymi wąsami. Dzieci z przedszkola bały się go – ja nie. Michał był moim przyjacielem i strasznie mi się podobało, jak żelaznym drągiem wybijał lud z rynsztoka. Lód pryskał na wszystkie strony. Raz chciałam, żeby mi pozwolił tez tak robić; roześmiał się, podał ten drąg, którego w ogóle nie mogłam ruszyć. Był taki mocny zawsze, wydawał mi się uosobieniem mocy. A teraz leżał w łóżku i nie mógł wstać.

Zima to była, czy może przedwiośnie, bo śnieg był pomieszany z błotem, taka mazia. Dzieci z podwórka wiedziały, że stary Michał umiera i dlatego przyjdzie do niego Pan Jezus. Trochę się dziwiłam, dlaczego dopiero teraz, jak już nie może wstać, a nie wcześniej. Ale wszystkie czekałyśmy przy furtce od ulicy. Zza rogu, a właściwie z zakrętu, odezwał się dzwonek, chłopiec taki niewiele większy ode mnie, w białej komeżce dzwonił dzwonkiem, a wszyscy od razu się obejrzeli – za nim szedł ksiądz.

 

Zbyszek, duży chłopak z podwórka, powiedział: „niesie Pana Jezusa” – nie było widać gdzie niesie, ale wszyscy od razu uklękli. Jakiś pan w szubie, jakaś pani w futerku i pan w czerwonej czapeczce, co przynosił listy do mojej starszej siostry. I chłop zlazł z wozu, zatrzymał konie i ukląkł. Wszyscy bez namysłu w to błoto i roztapiający się śnieg. Ja też – wszystkie dzieci z podwórka też. Przez moment błysnęła mi myśl: „mam białe getry, co na to powie mama!?” Ale mama właśnie wyszła na próg i uklękła też. Ksiądz poprzedzony chłopczykiem wszedł do sieni na prawo do izdebki, gdzie mieszkał stary Michał. A potem jeszcze pamiętam samą trumnę. Wynosili ją bokiem, bo nie chciała się zmieścić, na cmentarz mnie nie wzięli. Tyle lat temu, a ja niemal co dzień wspominam tę scenę. Ludzi klęczących, bo przechodzi Pan Jezus. Wspominam to podczas każdej Mszy św., gdy widzę, jak ministranci rozparci siedzą na ławkach koło ołtarza, a ksiądz koło nich rozdaje komunię św. Widzę to, gdy na Mszy św. Podczas podniesienia ludzie stoją – klęczy parę starych kobiet. I widzę to w kaplicy papieskiej, gdy wszyscy siedzą, a klęczy jeden człowiek w białej sutannie i z białymi włosami, Jan Paweł II. Gdy go w Krakowi nie można było znaleźć w Kurii, wystarczyło pójść parę ulic dalej, gdzie siostry mają wieczna adorację. Klęczał tam godzinami.

Młodzi, zdrowi – dlaczego nie klęczą? Bo niemodne? Nie, to by nie wystarczyło, to jest głębszy znak – „upadnij na kolana, ludu czcią przejęty”, no właśnie, trzeba być czcią przejętym, żeby paść na kolana. Trzeba wiedzieć przed kim i dlaczego. Wstać można na znak szacunku. Wstają studenci, gdy wchodzi profesor, stoją ludzie na baczność, gdy grają hymn państwowy. Ale jest to zwłaszcza dzisiaj gest wieloznaczny. Stoi się, stało się godzinami w kolejce pod sklepem (niekiedy pod sklepem monopolowym kolejka była dłuższa niż za chlebem), stoi się w przepełnionym tramwaju, stoi się na przystanku. Już samo wstanie nie jest jednoznaczne i jest to gest na użytek ludzi.

Dla Boga – jeżeli się choć trochę pojmuje Kim On jest, człowiek od wieków szukał sposobu wyrażenia tej czci, tego timor Dei, jaki stworzenie winno okazać Stwórcy; starał się znaleźć gest szczególny, specjalny, jedynie dla Boga przeznaczony; ludzie klękali, wznosili ręce do nieba. Gest nie ofiarowywany nikomu z ludzi. Owszem jeszcze Jego Zastępcy – przed Piotrem na Stolicy Apostolskiej klękali ludzie. Kiedyś – dziś nawet tam nie – Dlaczego? Zmalał Bóg w ludzkich oczach sprowadzony do naszego nędznego wymiaru – pojecie sacrum (tego, co święte) zanika. Jest, jest paru szaleńców Bożych chodzących po tym świecie XXI wieku, usiłujących zaszczepić na nowo kult dla Białego Krążka w złocistej monstrancji. Chodzą od parafii do parafii i namawiają na wieczysta adorację. I mówią rzeczy graniczące z cudem, że od czasu, jak w tej parafii całą dobę adoruje się Przenajświętszy Sakrament, jak ludzie kolejno klęczą przed Sanctissimum, to maleje ilość przestępstw, to zmienia się klimat parafii. A inni? Niektórzy wzruszają ramionami: ach to tylko symbol; inni oglądają się dookoła: wszyscy stoją, jakże się tu wychylać, sam jeden? Pierwszy raz widziała człowieka stojącego podczas podniesienia w kościele w Lublinie na samym początku okupacji: SS-man w mundurze (a jakże katolik – na pasie miał wybite przecież Gott mit uns). Stał sztywno na rozkraczonych nogach, a cały kościół klęczał. Potem po wojnie umarł nasz kolega – przez wszystkich ceniony; na pogrzebowej Mszy św. Koledzy po fachu, panowie doktorzy partyjni, stali sztywno. Lojalnie przyszli na Mszę św., ale nie mogli się narazić klękaniem. I było to jak znak – wierzący wiedzą, co się dzieje, padają na kolana.

Niewierzący grzecznie stoją jak na uroczystości ludzkiej, nie rozumiejąc nic więcej. A teraz? W kaplicy u Sióstr podczas Mszy św. Wszystkie stoją, nie, nie wszystkie: dwie staruszki klęczą i ja – pytam przełożonej, co to jest, czy one nie rozumieją? Czy wszystkie są chore? Przełożona trochę speszona mówi: „z Zachodu przyszło, Kapituła przegłosowała zmiany stroju i zmiany obyczaju”. Magiczne słowa, jak zaklęcie: z Zachodu. Zalewa nas fala brudnej wody z Zachodu, przywożą do na śmiecie, a w Polsce się wszystko bierze, bo … bo po prostu jest snobizm. Snobizm na zachód – na „nowoczesność”! „Wszystko jedno jak się modlę”, ktoś mi powiedział; może, ale … jak dzieciom odróżnić wagę tego, co się dzieje podczas Mszy św.? Dawniej na Ewangelię wierni stali ze skupieniem słuchając słów natchnionych, ale gdy Bóg sam schodził na ziemię – padali na kolana, dziecko widziało: jest Bóg tu i teraz – hic et nunc! Tak jak my dzieci z podwórka wiedziałyśmy na pewno, że przychodzi Ktoś najważniejszy – sam Pan Jezus, bo wszyscy dorośli padli na kolana.
Co wiedzą dziś dzieci? Czego się uczą patrząc na dorosłych? Nawet tych niby wierzących, nawet w kościele – w którym dziś niekiedy nie można odnaleźć tabernakulum wyrzuconego z głównego ołtarza gdzieś do kąta? Gdzie Bóg sam z niepojętą cierpliwością czeka na człowieka…

Wanda Półtawska

Źródło: Kliknij

 

Reklamy

komentarzy 15 to “Wanda Półtawska o Eucharystii: upadnij na kolana ludu czcią przejęty”

  1. Greg said

    Zgadzam się co do joty! Jeżeli chcemy przetrwać jako Naród, musimy powrócić do tradycji !!! (moderniści, wróg wewnętrzny, niszczą Kościół). Wreszcie musimy zrozumieć czym jest modernizm, kto go wprowadza, jak z nim walczyć!!!

  2. Greg said

    Szczególnie szafarze świeccy, to straszliwa zmora, straszliwa!!! (omijać z daleka) Paszli won, i to już!!!

  3. Maria said

    Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski apeluje o pomoc

    Chodzi o ochronę dzieci biskupa z małopolski poczętych in vitro przed śmiercią. Biskup chce zabić swoje dzieci. Ks. Tadeusz ujawnia sprawę.

    http://wiadomosci.onet.pl/kraj/zamrozone-dzieci-powinny-urodzic-sie-kto-podejmie-decyzje/mb6gyb?utm_source=fb&utm_medium=fb_detal&utm_campaign=podziel_sie

    O tym, że to biskup tutaj
    http://www.radiokrakow.pl/rozmowy/ksiadz-tadeusz-isakowicz-zaleski-wszyscy-znani-duchowni-w-polsce-o-tym-wiedza-i-nic/

    Mam wrażenie, że wszystkim zależy tylko na wyciszeniu tej sprawy i wpłynięciu na ks. Tadeusza by milczał albo nawet kłamał. I to w Kościele poraża najbardziej. Jeśli nie kler, jeśli media katolickie milczą lub kłamią to gdzie są zaangażowani wierni? Cały Kościół taki jest?

  4. Sano said

    Bardzo milo sie czyta. Prosze poprawic: „lud z rynsztoka. Lód…”.
    Niestety, polski kompleks nizszosci = akceptacja kazdego g… ktore ze zgnilego zachodu przywloka gudlaje.
    ————————————–
    Poprawiaone. Dziękuję za korektę, Admin 🙂

  5. Greg said

    Kiedy wreszcie poznamy nazwisko jaśnie ekscelencji biskupa, ale SKANDAL !!!

  6. Zdziwiony said

    JPII:
    Walka z postawą uniżoną przed Bogiem była jednym z najważniejszych elementów propagandy nazistowskiej, głoszącej: „Niemiec nie klęka przed swoim Bogiem, Niemiec stoi przed swoim Bogiem”. Osławiony Goebbels osobiście zaangażował się przeciwko „niewolnictwu kolan” w imię tych, którzy mieli być rzekomo ludźmi wolnymi (freie Menschen). Podobnie czyni dzisiaj wielu pasterzy wobec wiernych!

    Skopiuj i rozpowszechnij jak najszerzej:

    http://www.p-w-n.de/Godnakomunia.htm

  7. panMarek said

    Pięknie powiedziane.

  8. Jan said

    10.04.2016
    Matka Boża:

    Trójca Święta żąda, aby polskie prawo było całkowicie oparte na Bogu, oraz na Bożej miłości do Boga i bliźniego. Muszą nastąpić również zmiany w polskim Kościele, aby wyeliminować demoniczny modernizm. Kapłani powinni odbyć specjalne rekolekcje kapłańskie, być u dobrej, dogłębnej spowiedzi, aby pozostać z czystym sercem. Wszystkie świątynie powinny mieć jednakowy charakter, jednakowo uposażone w swoim wyglądzie. Tu nie chodzi o wystrój wnętrz, ale o charakter.

    Trójca Święta żąda, aby we wszystkich świątyniach Tabernakulum powróciło na centralne miejsce. Fotele dla służby ołtarza i celebransa mają być ustawione bokiem do Tabernakulum.
    Trójca Święta żąda, aby w Kościele polskim zlikwidowana została funkcja świeckich szafarzy, a na to miejsce powołani wieczyści diakoni.

    Trójca Święta żąda, aby kobiety nie wchodziły do prezbiterium w czasie odprawiania Mszy Świętej i nabożeństw. Czytania mogą czytać wyłącznie mężczyźni, lektorzy. Kobieta przy ołtarzu działa rozpraszająco i gasi nastrój ducha modlitwy.

    Trójca Święta żąda, aby została ujednolicona liturgia w ten sposób, aby na razie była taka, jaką była w latach siedemdziesiątych, zanim zostanie zmieniona do końca według Woli Bożej.

    Trójca Święta żąda, aby kapłani zaprzestali mówienia byle jakich kazań i homilii!!! Bóg pragnie, aby odtąd tematami kazań i homilii były pouczenia związane z Ewangelią, mówienie o prawdach wiary, pouczenia o prawdziwej zdrowej pobożności, o grzechu i jego skutkach, o czyśćcu, o piekle, itp.

    Trójca Święta żąda, aby w Polsce została wprowadzona nowa Ewangelizacja, lecz wyłącznie według Woli Bożej. Obecnie wierni powoli stają się religijnymi analfabetami. Duża liczba osób nie potrafi się dobrze modlić, nie znają prawd wiary, a zwłaszcza nie potrafią wiary bronić, stawać w jej obronie.
    Masoneria kościelna wiele zmieniła, teraz należy uczynić dokładnie odwrotne zmiany, których oni dokonali.

    Trójca Święta żąda, aby Komunia Święta z powrotem była udzielana we wszystkich świątyniach przy ołtarzu, przy balaskach nakrytych białym obrusem. Jedyną pozycją, na którą wyraża Trójca Święta pozwolenie, to na kolanach i do ust. Trójca Święta nie pozwala stosowania innych rozwiązań. Ulgę i zmianę pozycji mogą mieć wyłącznie osoby niemogące fizycznie uklęknąć. Komunia Święta udzielana na wolnym powietrzu może być udzielana jedynie z zachowaniem maksymalnej ostrożności.

    Trójca Święta żąda, aby przyklękanie i ukłony w prezbiterium odbywały się zawsze w kierunku Tabernakulum. Ucałowanie ołtarza przez prezbiterów ma zawsze odbywać się w kierunku tabernakulum, aby nie czynić tego w stronę ludzi. W praktyce powinno się wykonać ołtarz przy tabernakulum tam gdzie go nie ma i obcałowywać wyłącznie ten ołtarz.

    Trójca Święta żąda, aby ze wszystkich świątyń zostały usunięte wszelkie złe symbole. Bóg nie życzy sobie stosowania w dekoracjach gwiazd pięcio i sześcioramiennych.
    Trójca Święta żąda, aby zrewidowane zostało nauczanie we wszystkich seminariach duchownych. Jak najszybciej wyeliminować z nich trzeba wszelką bezbożność. Przyszłych kapłanów należy ukształtować w czystości, miłości do Boga i bliźniego, pełnych osobistej ofiarności.

    Trójca Święta żąda, aby jedynym instrumentem w kościele były organy, oraz instrumenty organom podobne. Należy zrewidować i oczyścić liturgię śpiewu. Tu także nie można pozwolić na dowolność i samowolę.

    To co zostało teraz powiedziane, są to zmiany, które można już wprowadzać. Jeżeli opisane zmiany nie będą dokonane, to nastąpi przejęcie kościoła przez demony, a do 10 lat kościół Polski będzie doprowadzony do stanu takiego, jaki obecnie jest w Niemczech, Holandii, i innych państwach zachodu.

    http://www.viviflaminis-deogartias.pl.tl

  9. Jan said

    Przepraszam, poprawny link, to

    http://www.viviflaminis-deogracias.pl.tl

  10. ember said

    Bardzo dobry tekst i jakże trafny. Dobrze pamiętam nasz przedsoborowy Kościół. Miałem 22 lata kiedy odwrócono księdza zadkiem do tabernaculum , wprowadzono protestancką liturgię „po naszemu”, z gitarkami i nastał „luzbluz”. . . . i . . szkoda gadać. Temat – rzeka. Domine, salva nos.

  11. Zdziwiony said

    Powoływanie się na papieża w celu usprawiedliwienia podawania Komunii na stojąco czy do ręki świadczy o kompletnej nieznajomości doktryny Kościoła. Papież jest nieomylny w swoim nauczaniu, a nie postępowaniu. Normą obowiązującą biskupów i kapłanów są dokumenty papieskie, dlatego Kodeks Prawa Kanonicznego (KPK), nie będący dokumentem papieskim i nie mający rangi nieomylności, nie może być interpretowany w oderwaniu od Nauczania Papieży i Tradycji, które jako źródła Objawienia Bożego są jedyną normą postępowania! KPK w wyjątkowych wypadkach dopuszcza „szafarzy świeckich” co nie znaczy, że przed Bogiem to obowiązuje. KPK został wydany w czasie (1983 r.) kiedy ta praktyka została nielegalnie narzucona wiernym na Zachodzie. Dla uniknięcia schizmy Stolica Apostolska jest zmuszona to tolerować, choć papież jest temu przeciwny (na podobnej zasadzie Mojżesz zmuszony był udzielić listu rozwodowego Żydom, choć nie było to zgodne z Wolą Bożą). Skoro papież tego nie akceptuje nie obowiązuje to przed Bogiem. Biskupi dla zyskania Łaski Bożej zobowiązani są się z tego wycofać.

  12. Pol said

    Do Greg nietytuluj gnoja Jasnie I.t.d.Jestem pewny w oczach Boga jestes wiecej wart jak ten swir.

  13. niewolnik said

    Ważny i pięknie przedstawiony ważny temat. Całkowicie się zgadzam z autorką.
    Dodam, ze wraz z „falą brudnej wody, która przyszła z zachodu”, pozostał „bolszewicki totalitarny strach”. Ludzie boją się robić rzeczy słuszne i ważne, żeby nie wyglądać w opinii otoczenia na odmieńców, a w tej akurat sytuacji, oddawania czci Bogu, na konserwatystów.
    Jako chrzescijanie, powinniśmy zrozumieć, że to my jesteśmy substancją kościoła i własną postawą możemy doprowadzić do zmian.
    Na początek trzeba jednak zostać chrześcijaninem.
    Osobiście, nieubłaganie zmuszam biednego księdza, żeby pochylił się przy podawaniu Komunii Świętej, a czasami nawet zszedł z piedestału, na którym staje, tylko po to żeby zmusić ludzi do stania.
    Jednym z elementów, które zauważyłem, a które mogą, moim zdaniem mieć istotny wpływ na to, że katolicy są „ciepłymi”, jest fakt, że większość z nich NIGDY nie przeczytała „Nowego Testamentu”!
    Sprawdźcie sami w swoich środowiskach.
    Gdyby nie lektury obowiązkowe w szkołach, zapewne połowa cywilizacji byłaby analfabetami zwykłymi, natomiast teraz są analfabetami czytającymi. Potrafią poskładać litery w słowa, słowa w zdania, natomiast już tekst „do kupy” to za dużo.

  14. rdest said

    A cóż zrobił nasz Swięty przez 27 lat pontyfikatu?.zaliczał wycieczkę za wycieczką ,zamiast być ,trwać i pilnować. Te sprawy mozna było unormować przez tyle lat,niestety inne wazniejsze sprawy porywały JP2. Levebre’a .który walczył o utrzymanie KK ekskomunikował,zaznaczam to była jedyna jego ekskomunika ,jaką „rzucił” przez cały pontyfikat. Do dzisiaj ksieżulkowie niektórzy przestrzegają przed bractwem św Piusa X (,którego ojciec był Polakiem),a którzy pomimo kłod rzucanych pod nogi kontynuują prawdziwy KK. Nie mam niestety takiego szczescia .abym mogł korzystać z Ich posługi ,może z czasem ,co daj Boze bedzie to mozliwe. Popatrzcie na mapę ,która jest w necie,moze ,koło Was jest Kaplica Bractwa. nie należy sie zrażac łaciną tylko podejsc spokojnie ,wszystko wyniknie z praktykowanie tego” Zakazanego i Pięknego Owocu.”
    http://sanctus.pl/index.php?podgrupa=167&doc=149

  15. Greg said

    ad@14
    Popieram w 100%!

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: