Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

To Chazarzy ( fałszywi Żydzi ) mordowali Polaków w Katyniu ! / Chazarowie – Katyń 1940.

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-06-09

Kto mordował Polaków w Katyniu? Bardzo ważną informację podał pan Aleksander Barkaszow w roku 1994, lider partii o nazwie Rosyjska Jedność Narodowa. W wypowiedzi dla „Życia Warszawy” z 4 października 1994 r. stwierdził: „Wiem jaką tragedią jest dla was sprawa katyńska, ale oświadczam: polskich oficerów nie rozstrzelali Rosjanie.

Sprawdzaliśmy przynależność przynależność etniczną enkawudzistów – wykonawców wyroku. Wszyscy byli Żydami i wypełniali rozkazy sobie podobnych, stojących wyżej w ówczesnej hierarchii. Rosjanie są z natury przyjaźnie nastawieni do Polski”. Rzeź 15.000 niewinnych ludzi jest makabrycznym zadaniem nawet dla najbardziej zatwardziałego oprawcy. Stalin (prawdziwe nazwisko w jęz. pol.: Józef Dawid Dżugaszwili) zwrócił się do głowy tajnej policji sowieckiej, Żyda Ławrentija Berii. Obaj przedyskutowali masowe morderstwo i zdecydowali, że powinno to być wyłącznie zadaniem Żydów, którzy zajmowali czołowe stanowiska w tajnym aparacie. Ich odwieczna nienawiść do katolickich Polaków była powszechnie znana.

KATYŃ – izraelska gazeta donosi, jak Żydzi mordowali Polaków: http://www.polskapartianarodowa.org/s…
KATYŃ – żydowska zbrodnia etniczna: http://raportnowaka.pl/news.php?typ=n…

 

Advertisements

komentarzy 15 to “To Chazarzy ( fałszywi Żydzi ) mordowali Polaków w Katyniu ! / Chazarowie – Katyń 1940.”

  1. Paru ,,prawdziwych,, też tam by się znalazło…

  2. goj said

    Tak na prawdę to ściema bo żydzi z Izraela, i nie tylko, cały czas zieją nienawiścią do Polaków i na każdym kroku wyrażają to dobitnie. Od małego są uczeni, że Polacy mordowali żydów i nie zapłacili za to, z wielkim naciskiem na „NIE ZAPŁACILI”!!! Wystarczy tylko przyjrzeć się niejakiemu Michnikowi, jego zbrodniczej rodzince i kolesiom redakcyjnym.

  3. Sofija said

    Zarubin szef obłaści Mińsk nadzorował mord w Katyniu. W nagrodę wysłano go na „stypendium”do Stanów Zjednoczonych.Ręka rękę myje.

  4. ? said

    Nie przesadzajcie z tym „makabrycznym” zadaniem nawet dla „zatwardziałego oprawcy”.

    Od 1917 roku czekiści wymordowali już kilkadziesiąt milionów ludzi, tak że to była technicznie drobna sprawa…

  5. august252 said

    Ten film jest niedostępny w twoim kraju;tak informacja ukazuje się po kliknięciu,to o jaki kraj chodzi?

  6. j said

    Ad.5-August252

    No coz, ten film bedzie niedostepny w kazdym kraju, bo youtube i google wlasnie oglosili, ze wszelkie negatywne informacje i tresci dotyczace Zydow beda likwidowane z przestrzeni internetu w ramach walki z antysemityzmem i mowa nienawisci.
    Jesli chodzi o Polske to pewnie sa rowniez dyrektywy, tym razem nieoficjalbe by youtube promowal filmy, informacje i tesci szkalujace nasz kraj 😦
    Kroluj nam Chryste!

  7. Kozietulski said

    Takich katyniow bedziemy mieli mnostwo w nie dalkiej przyszlosci.Jesli my POLACY pozwolimy syjonistom rzadzic naszym krajem.
    GOIE sa z byt glupie czy to bedzie Rosjanin czy Polak czy z innej nacji.To tylko z wypaczonych umyslow ludzi Ktorzy mysla ze sa ;;narodem wypranym Moze wyjsc cos takiego jak:Rewolucja Socjalizm KOmunizm Narodowy Socjalizm Liberalizm Kosmopolityzm NWO itd.

  8. Zakłamać albo zamilczeć prawdziwą historię o chazarach w Polsce said

    Prof. Jerzy Eisler, dyrektor warszawskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w ostatnim nr Biuletynu IPN w obszernym wywiadzie o Marcu 1968 r. powiedział m. in.: „Wśród tych kilkunastu tysięcy ludzi, którzy wtedy wyemigrowali z Polski, byli i tacy, którzy nie powinni wyemigrować, ale powinni stawić się przed prokuratorem z racji swojej działalności w aparacie bezpieczeństwa, Informacji Wojskowej, sądownictwie wojskowym w okresie stalinowskim”.

    Prof. Eisler szacuje liczbę tych osób na kilkaset i stwierdza dalej. „Najbardziej znanym przykładem jest tu zapewne Helena Wolińska [znana czytelnikom ASME prokurator Naczelnej Prokuratury Wojskowej, mieszkająca obecnie w Oksfordzie, która w 1950 r. bezprawnie wydała nakaz tymczasowego aresztowania gen. Augusta Emila Fieldorfa „Nila” – red.]. IPN występuje o jej ekstradycję z Wielkiej Brytanii [Polska przesłała Anglikom wszystkie dokumenty, ruch należy teraz do ministra spraw wewnętrznych Jacka Strawa – red.]. Powinna ona odpowiadać za swoją działalność z okresu stalinowskiego, ale to nie zmienia faktu, że w 1968 r. rzeczywiście była ofiarą nagonki antysemickiej. Niektórym ludziom trudno jest zrozumieć, że ten sam człowiek może być i katem, i ofiarą. Historia zna różne warianty: ktoś jest najpierw katem, potem ofiarą lub odwrotnie, najpierw ofiarą, a potem katem. Nie jest tak, że gdy ktoś raz był po dobrej stronie i służył słusznej sprawie, to zawsze przedtem i potem był przyzwoity (…)”.
    Zmarły dwa lata temu, wybitny znawca stalinizmu, prof. Jerzy Poksiński szacował liczbę zagorzałych stalinistów, a potem marcowych emigrantów – na ok. tysiąc. Poniżej przedstawiamy sylwetki niektórych z nich.

    PAULINA KERN

    Wiceprokurator Generalnej Prokuratury PRL. Podobnie jak Helena Wolińska wyjechała do Wielkiej Brytanii, gdzie zmarła w 1980 r.
    W Departamencie Specjalnym Kernowa pracowała od września 1950 r. do października 1951 r. Raport tzw. komisji Mazura z 1956 r., stwierdza, że nagminnie łamała prawo:
    „W dniu 30 listopada 1950 roku w toku toczącej się rozprawie sądowej odbywającej się w więzieniu przeciwko Eugeniuszowi Grzybowskiemu sprzeciwiła się wezwaniu na rozprawę świadków powołanych przez oskarżonego, a w szczególności świadka Ejmego, motywując to trudnościami w doprowadzeniu na rozprawę, mimo że świadek ten przebywał w tymże więzieniu. Świadek ten, będąc zwierzchnikiem Grzybowskiego, mógł najbardziej wiarygodnie naświetlić działalność organizacyjną oskarżonego”. Paulina Kern zignorowała również fakt, że Grzybowski odwołał wszystkie złożone w śledztwie zeznania, oświadczając, że zostały na nim wymuszone. „W swoim wystąpieniu oskarżycielskim zarzuciła Grzybowskiemu prowokację i szkalowanie organów MBP – jeśli chodzi o stosowanie »niewłaściwych metod śledztwa« – co znalazło swój wyraz w wyroku skazującym go na karę śmierci”.
    Komisja przywoływała też udział Kernowej w sprawie Władysława Cisowskiego. „W lipcu 1951 roku (…) dokonując końcowego przesłuchania, nie umieściła w protokole wyjaśnień podejrzanego o torturowaniu go w toku śledztwa, a przeciwnie, oświadczyła mu, że »władze śledcze Polski Ludowej nie biją«. Odmówiła również Cisowskiemu zapoznania z całością materiałów śledztwa”.
    Z kolei 6 grudnia 1951 r. Kernowa zatwierdziła akt oskarżenia przeciwko członkom „Startu” – ekspozytury delegata rządu RP na kraj (w sprawie zapadły trzy wyroki śmierci). Komisja napisała: „Sprawa ta oparta była na wymuszonych i sztucznie dobranych dowodach” i wnioskowała wobec Kernowej: „Zwolnić z pracy w Prokuraturze PRL, gdyż stawiane jej zarzuty wskazują na to, iż nie daje ona gwarancji należytego spełniania funkcji prokuratora”.

    STEFAN MICHNIK

    Kapitan, sędzia, przyrodni brat naczelnego „Gazety Wyborczej”. Gdy w 1951 r. zaczął wydawać wyroki w Wojskowym Sądzie Rejonowym w Warszawie, miał 22 lata. Podobnie jak inni młodzi stalinowcy, zawodu uczył się na przyspieszonych kursach w Oficerskiej Szkole Prawniczej, którą ukończył jako prymus. Jego kariera pokazuje, w oparciu o jakich ludzi tworzono system bezprawia w Polsce. Orzekając w wielu procesach o dużym znaczeniu politycznym, przyświecała mu zapewne myśl, którą zawarł w podaniu o przyjęcie do szkoły: „do OSP chcę wstąpić dlatego, że szkoła ta kształci tych, którzy będą realizować dyktaturę proletariatu w praktyce”. Ludziom jego pokroju wiara w dyktaturę proletariatu nie wystarczała. Stefan Michnik wiarę tę przekuwał w czyn.
    Kpt. Michnik ma na swoim koncie co najmniej dziewięć wyroków śmierci na niewinnych ludzi (część została wykonana). We wspomnianym raporcie Mazura czytamy, że po 1956 r. wszyscy skazani zostali zrehabilitowani. Michnik wydał m.in. wyrok na mjr. Zefiryna Machallę. Ten przedwojenny oficer, żołnierz Września, wywieziony do ZSRR, potem w PSZ na Zachodzie, od 1947 r. w Sztabie Generalnym WP, 19 listopada 1951 r., w odpryskowym procesie od sprawy gen. Stanisława Tatara, został skazany na karę śmierci. Podczas ostatniego widzenia z żoną mówił, że zeznania zostały na nim wymuszone. Zofia Machalla długo nie mogła uwierzyć w śmierć męża.
    Stefan Michnik dostąpił nawet zaszczytu orzekania w sprawie, którą prowadziła Helena Wolińska. Tadeuszowi Jędrzejkiewiczowi (oskarżonemu o działalność kontrrewolucyjną w Szkole Morskiej w Gdyni) udało się jednak ujść z życiem – mimo dwukrotnej kary śmierci wyrok złagodzono mu do 10 lat więzienia.
    W 1956 r., podczas narady partyjnej, sędzia Michnik tłumaczył się: „Nam wtedy imponowało powiedzenie o zaostrzającej się walce klasowej i nieprawdę powie ten, kto by twierdził, że wtedy z niechęcią rozpatrywał te sprawy. Ja wiem, że raczej ludzie garnęli się do tych spraw, sam muszę przyznać, że kiedy dostałem pierwszy raz poważną sprawę, to nosiłem ją przy sobie i starałem się, żeby mi tej sprawy nie odebrano”.
    W 1957 r. przeniesiony do rezerwy, z kraju wyjechał w 1969 r. i osiadł w Szwecji. Dodać warto, że przepojona duchem socjalizmu Szwecja udzieliła schronienia również innym komunistycznym zbrodniarzom. Były stalinowski sędzia pędził spokojne życie bibliotekarza na uniwersytecie w Uppsali. W połowie lat 90. przeszedł na emeryturę. Stefan Michnik zyskał też uznanie polskiej emigracji (podobnie, jak w pewnym okresie Wolińska). W latach 70. na łamach paryskiej „Kultury” publikował teksty o Czechosłowacji, używając pseudonimu Karol Szwedowicz.
    Dziś Stefan Michnik twierdzi, że nie wiedział o fałszowaniu akt przez UB. Wierzył, że służy swojemu krajowi (komunistycznej Polsce), ale z perspektywy czasu widzi, że został oszukany, a przeszłość jest jego prywatną sprawą. Tak tłumaczy się dziś większość funkcjonariuszy stalinowskiego systemu bezprawia.
    Część stalinowców wyjechała z Polski wcześniej – po 1956 r., a nawet pod koniec lat 40.

    HENRYK PODLASKI

    Podpułkownik. Jako zastępca Naczelnego Prokuratora Wojskowego (słynnego kata Polaków Stanisława Zarako-Zarakowskiego) do spraw szczególnych czuwał nad „właściwym” przebiegiem śledztw i procesów.
    W dokumentach czytamy: Podlaski Hersz, syn Mojżesza i Szpryncy Austern, ur. 7 marca 1919 r. w Suwałkach. Potem imiona rodziców zmieniono – odpowiednio – na Maurycego i Stanisławę. W 1956 r. Henryk Podlaski zaczął używać imienia Bernard, po czym ślad po nim zaginął. Przez dłuższy czas szukała go KG MO, bezskutecznie. Mówiło się, że utonął w nurtach Bugu. Był to albo akt samobójczy, albo wynik nieudanej ucieczki na Wschód. W 1966 r., po trwającej 10 lat sprawie, żona krwawego prokuratora uzyskała potwierdzenie jego zgonu. Istnieją jednak relacje, że cała sprawa została sfingowana, a Podlaski… zamieszkał w ZSRS u boku swojej siostry, która wyszła za mąż za wysokiego funkcjonariusza NKWD. Niektórzy twierdzą, że żyje do dziś. Jego ostatni adres w Warszawie to ul. Lądowa 5 m. 91.

    RUBIN SZWAJG

    Major Naczelnej Prokuratury Wojskowej. Urodzony 15 listopada 1898 r. w Jarosławiu, syn Dawida. Podobnie jak Henryk (Hersz) Podlaski w stalinowskiej prokuraturze był odpowiedzialny za sprawy szczególne. 10 lipca 1948 r. Szwajg napisał list do MON o zwolnienie ze służby wojskowej: „z uwagi na to, że zamierzam wraz z żoną wyjechać do Izraela, by tam połączyć się z naszą najbliższą rodziną. Mamy w Izraelu córkę naszą, rodziców i rodzeństwo”. Niedawno Interpol, w ramach pomocy prawnej, dostarczył stronie polskiej jego dane: „Rubin Szwajg – Shatkay Reuben, s. Davida, ur. 15 listopada 1898 r., zm. 19 kwietnia 1992 r. w Izraelu”.

    ***

    Do Izraela wyjechali też m.in.: w październiku 1969 r. podpułkownik Naczelnej Prokuratury Wojskowej MAKSYMILIAN LITYŃSKI (Maks Lifsches, zmarł w 1982 r. w Göteborgu), a w latach 90. – oprawca z obozów w Świętochłowicach i Jaworznie SALOMON MOREL. Sędzia Najwyższego Sądu Wojskowego mjr MARIAN ROZENBLIT (Rozenbluth Marian Meir) zmarł w Izraelu w 1992 r. Stalinowcy uciekali również do Australii, Brazylii, Kanady i na Kostarykę. Wielu zostało w Polsce (niektórzy żyją do dziś), ale nigdy nie dosięgła ich ręka sprawiedliwości.

    Tadeusz M. Płużański

  9. pugnus said

    Zadna nowosc ! Donosila o tym przed laty ,nie skapiac szczegolow i nazwisk , izraelska gazeta Haaretz!

  10. Adam -z ch.n.g. said

    Żadna nowość dla pana , P. Pugnus .
    Normalni , zabiegani , BIEDAKI WALCZĄCE O BYT – i normalnie NIE MAJĄCY CZASU – na podgląd , na tego typu informacje nie trafiają .

    A TO TEŻ Z FILOZFII – JA WIEM ,- I JESTEM N A J M Ą D RZ E J SZ Y .

    Dlaczego nie poda Pan tych info. z Haaretz reszcie niedouków – np. mi ?
    Wartościowe teksty ( uczące , przestrzegające , pokazujące HISTORIĘ taką , jaka była ) –
    – MUSZĄ BYĆ POWTARZANE (co miesiąc , kwartał , najdalej co rok )

  11. Pafnucy said

    Od bardzo dawna twierdzę, że od czasu upadku caratu w Rosji, winni zbrodni na Narodzie Polskim są żydzi. Katyń to straszna tragedia ale Rosja nie ponosi za to odpowiedzialności w takiej skali jak to jest przedstawiane. Wyroki śmierci i deportacje, akcje antypolskie za czasów sowieckich podpisywane były przez żydów. Wykonawcami byli żydzi. W łagrach kierownikami obozów i strażnikami też w większości byli żydzi. O tym się rzadko pisze bo łatwo dostać pieczątkę na czoło „antysemita” a to „największa zbrodnia”. Euforia żydów i masowa współpraca z aparatem bezpieczeństwa bolszewi, po napaści bolszewików na Polskę jest bardzo dobrze wszystkim znana. Obecnie polskie żydostwo i banderowskie lobby upaińskie cały czas szczuje Polaków przeciw Rosji. Dzielnie je wspiera żydostwo amerykańskie. żydostwo ukraińskie sponsoruje banderowskich zapadieńców żeby walczyli z Rosją i wycisza wszelkie głosy Małorusów którzy Wielkorusów uważają za bratni naród i nie chcą wojny. W Polsce żydowska wyborcza wycisza sprawy LUDOBÓJSTWA na Kresach i ciągle straszy Rosją żeby Polacy nie sprzeciwiali się pompowaniu miliardów z polskich podatków w banderowskie truchło. Ciągłe pranie mózgu że jeśli nie popierasz USA i banderowskiej ukrainy jesteś „rosyjskim agentem” i „wpisujesz się w rosyjską propagandę”.

  12. Gazda said

    Nie jest dla mnie jasne dlaczego Zydow chazarshiego pochodzenia, ktorych jest cala masa w Izraelu, nazywa sie “falszywymi Zydami”. Po przejsciu na judaizm stali sie oni autentycznymi Zydami i tak nalezy ich traktowac.

  13. Snake Pliskin said

    Nie ma fałszywych „żydów”.
    Albo jesteś wyznawcą Tamudu, albo nie:

    „Zniszcz życie klifot (tj. niewiernych) i zabij je; będziesz bowiem miły Majestatowi Boskiemu, jako ten, który składa ofiarę kadzidła” (Sefer 177b).

    “Każdy kto przelewa krew bezbożnego jest przyjmowany przez Boga tak jak ten kto składa Bogu ofiarę”. – Ialkut Simoni (245c. n. 772)

    „Dozwolone jest odebrać ciało i życie nie-żyda.” (Seppher Ikkarim IIIc,25)

    „Nawet najlepszych z gojów powinno się zabić” Abhodah Zarah (26b, Tosephtoh)

    „Każdy żyd, który rozleje krew bezbożnika (nie-żyda), robi tak jakby składał ofiarę Bogu.” (Bammidber Raba, c 21 & Jalkut 772)

    „Kto zabije goja, wolny jest od sądu ludzkiego, lecz sąd nad nim pozostawia się niebu. (Mechilta Miszpatim do Exodusu XXI, 14).

    „Jeżeli goj zabił goja lub zabił żyda, to odpowiada, a jeżeli żyd zabił goja, to nie odpowiada.” (Tosefta, Aboda Zara VIII, 5)

    „Prawo nakazuje zabić każdego, kto nie uznaje Tory.” (Sanhedrin 59b)

  14. Analityk said

    Cytat z książki „Gwiazda i Krzyż” – 2007 r – Michael’a Jones’a
    (…)
    …ci, którzy nazywają siebie “Żydami”, nie są dziećmi Abrahama ani Mojżesza; w rzeczywistości mają diabła za ojca.
    (…)
    Całość tutaj: https://gloria.tv/media/qoJZJ6423BG

  15. Alina said

    Tu http://www.polskieradio.pl/7/5115/Artykul/1629393,Szatanska-i-anielska-narracja-w-ocenie-pogromow-na-Zydach można wysłuchać ciekawej rozmowy red. Jana Pośpieszalskiego z prof. Markiem Chodakiewiczem.
    Audycja była tuż przed północą i nie muszę dodawać, że nikt o niej nie wspomniał ani wcześniej ani później. A podane fakty są szokujące. Jak ten, że tylko Żydzi mieli po wojnie prawo posiadania broni w Polsce i że Żydzi, którzy potem zginęli, na dzień przed „pogromem” zostali rozbrojeni przed milicję.
    Dziś przygnębia mnie fakt, że wielu moich znajomych uważa za normalny zakaz posiadania broni przez Polaków „bo co toby było, gdyby każdy mógł mieć broń”. Kiedy im mówię, że przecież w Szwajcarii każdy mężczyzna po służbie wojskowej MUSI MIEĆ SPRAWNĄ BROŃ W DOMU I BYĆ GOTOWY DO NATYCHMIASTOWEJ MOBILIZACJI, robią głupią minę człowieka, który swój los zostawia w rękach tych, co niby mają nas obronić. Wówczas pytam co zrobi, kiedy nagle koło domku, bloku, albo w jakiejś wsi, gdzie będzie, pojawi się horda islamskich młokosów z maczetami, nożami, albo karabinami i zacznie po kolei wszystkich mordować? Jeszcze nigdy nie usłyszałam odpowiedzi ….

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: