Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

ODRUCHY PAWŁOWA

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-06-13

fot: pixabay.com

W mojej kamienicy mieszkała słynna agentka wywiadu PRL Jolanta Gontarczyk, która od państwa ludowego otrzymała w Śródmieściu Warszawy na własność ogromne mieszkanie w nagrodę za szpiegowanie, a nawet, być może („być może” używam przez ostrożność procesową), zamordowanie księdza Blachnickiego. Pisały na ten temat wysokonakładowe gazety.

Ktoś z sąsiadów w nocy wywiesił kopię artykułu na temat pani Gontarczyk w gablotce z ogłoszeniami administracyjnymi. Rano zebrali się przed gablotką lokatorzy kamienicy. Większość wyrażała głośno oburzenie czynem anonimowego informatora. „Jak tak można?” – słyszałam z wielu ust. Zrozumiałam wtedy, że podziałała wieloletnia tresura społeczeństwa. Nie sam czyn, lecz jego ujawnienie wydawało się ludziom czymś odrażającym. Przez wieloletnią tresurę wdrukowano społeczeństwu wiele zasad, które ojciec Bocheński nazywa współczesnymi zabobonami. Takim zabobonem jest zasada, że nie wolno nikogo oceniać. Objawiła ona swe odrażające oblicze w popularnym programie telewizyjnym, w którym prezenterka dopytywała się skazanego za gwałty na dzieciach, co czuje w trakcie swoich ohydnych praktyk, a obecni na sali odruchowo zaczynali swoją wypowiedź od stwierdzenia: „Ja ciebie nie oceniam”.

Wydawałoby się, że jest to realizacja szlachetnej zasady, o której mówił Chrystus w słowach: Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone (Ewangelia wg św. Łukasza 6, 37). Ale to tylko pozory. Nie potępiam gwałciciela w tym sensie, że nie skazuję go na piekło ani mu tego piekła nie życzę. Nie odmawiam mu prawa do pozytywnego załatwienia spraw ostatecznych, do spowiedzi i skruchy. Po prostu nie wchodzę w kompetencje sił wyższych. Nie zatrudniłabym jednak gościa Ewy Drzyzgi w przedszkolu ani nie zaprosiłabym go na imieniny. Tak jak nie zaprosiłabym Baumana na wykłady. To moje niezbywalne prawo. Mówi się nam: „potępiaj czyn, a nie człowieka”. Jednak gloryfikując człowieka, który ma na sumieniu podłe czyny, chcąc nie chcąc, gloryfikujemy te czyny. A przede wszystkim rezygnujemy z niezwykle istotnego, ziemskiego, doraźnego środka naprawczego, jakim jest ostracyzm społeczny. Nie bez powodu ludzie wykorzenieni ze swego środowiska zachowują się inaczej, łatwiej się dają zdemoralizować, nakłonić do przestępstwa. Doskonale wiedzieli o tym komuniści i dlatego tworzyli takie ośrodki jak Nowa Huta, gdzie wyzwolona spod kontroli środowiska wiejskiego, wykorzeniona młodzież miała nasiąkać komunistycznymi bredniami, a potem realizować komunistyczne zbrodnie.

Rezygnując z prawa do osądzania ludzi i czynów, cedujemy te prawa na sądy powszechne, którym wręcz przypisujemy rolę Sądu Ostatecznego. Ich wyroki są niepodważalne, a nawet nie wolno ich komentować. Ta wielokrotnie powtarzana zasada jest takim samym współczesnym zabobonem jak wiele innych. Sędziowie to przecież ludzie tacy sami jak my, wyrok sądu może być głupi, a sędzia może być po prostu sprzedajny. W Polsce nie brakuje obecnie na to dowodów. Poza tym, po doświadczeniach dwudziestowiecznych totalitaryzmów, nie tylko nikt nie może mieć pewności, że jest chroniony przez prawo, lecz nikt nie powinien czuć się zwolniony od osobistej odpowiedzialności za swoje niemoralne czyny, nawet jeżeli są zgodne z tym prawem. Niemieccy naziści zostali ostatecznie osądzeni w Norymberdze. Komunizm nie doczekał się swojej Norymbergii i dotąd nie zostały rozliczone mordy sądowe na polskich patriotach. Czy wyroków wydawanych przez Stefana Michnika albo sędziego Mieczysława Widaja też mi nie wolno komentować?

Rezygnacja z oceniania ludzi jest zresztą sprzeczna z codzienną praktyką. Każda rozmowa kwalifikacyjna do nowej pracy to poddanie się surowej i arbitralnej ocenie. Fachowcy od rekrutacji zalecają w czasie rozmowy kwalifikacyjnej odpowiednio ułożyć dłonie, co ma sugerować, że kandydat jest osobą otwartą i przyjacielską i nie ma skłonności do depresji. Potencjalna skłonność do depresji jest jednak chyba mniejszą wadą charakteru niż skłonność do morderstwa, której dał dowód swoim życiem niejeden komunistyczny aparatczyk. Jednak zgodnie z zasadami politycznej poprawności nie wolno mi teraz go oceniać.

Sprowadzeniem tych zasad do niedorzeczności (reductio ad absurdum) jest troska sądu norweskiego o to, żeby Breivik, morderca kilkudziesięciu osób, nie nudził się i nie czuł samotny w swojej luksusowej celi.

Tylko dzięki wieloletniej tresurze, czyli wyrobieniu w ludziach odpowiedniego odruchu Pawłowa, nie rozśmiesza ich do łez pogląd, że widzimisię upartego starucha (mam na myśli sędziego Rzeplińskiego) może być traktowane jako miernik czy wzorzec demokracji. Prymat widzimisię jednej osoby nad poglądami zbiorowości jest przejawem absolutyzmu, a nie demokracji. Niezależnie od tego, czy jest to osoba młoda czy stara, mądra czy głupia i niezależnie od miejsca zajmowanego przez nią w strukturze społecznej. Nie uważam demokracji za idealny system społeczny, ale, jak wiadomo, nie znamy lepszego, a poza tym w trakcie gry nie zmienia się jej reguł. Albo gramy w szachy, albo w salonowca. Albo bawimy się w demokrację i wtedy o wszystkim decyduje wola wyborców, albo mamy absolutyzm oświecony i tylko wtedy Rzepliński czy jakikolwiek inny Król Słońce może być dla ludu ostateczną wyrocznią.

Dobrze wytresowany pies na hasło: „waruj” ma padać na ziemię i przyjmować wymaganą przez tresera pozycję. A przede wszystkim ma się ani chwili nie wahać, nie zastanawiać, ma reagować odruchowo. Podobnie dobrze wytresowany leming, czyli pożyteczny idiota, powinien odruchowo reagować na wyuczone hasła. Bez zastanawiania się nawet nad tym, co jest korzystne dla niego osobiście i dla zbiorowości, której jest częścią.

Jedynie wykształconymi w trakcie wieloletniej tresury odruchami Pawłowa można wytłumaczyć, dlaczego ludzie bezrefleksyjnie powtarzają brednie na temat Trybunału Konstytucyjnego, a przede wszystkim na temat obrony demokracji przed demokratycznie przecież wybranymi przedstawicielami społeczeństwa polskiego.

Napisane przez  Izabela Brodacka Falzmann

Za: http://warszawskagazeta.pl/kraj/item/3893-odruchy-pawlowa

Odpowiedzi: 10 to “ODRUCHY PAWŁOWA”

  1. NC said

    „Nie uważam demokracji za idealny system społeczny, ale, jak wiadomo, nie znamy lepszego”
    Pani Izabela Brodacka Falzmann sama bezwiednie powtarza ten zabobon wtłoczony do naszych głów przez masowe media.
    Też tak miałe, do czasu gdy zapytałem sam siebie – najlepsza dla kogo? I odpowiedź była oczywista – dla bezkarnej mafii rzadzacej i tzw. jednoprocentowców.

  2. Adam said

    Ad. 1. „Pani Izabela Brodacka Falzmann sama bezwiednie powtarza ten zabobon” a pewnie się modli „przyjdź królestwo Twoje” oraz śpiewa pieśń kościelną ze słowami „my poddani”.
    Straszne to wszystko.

  3. zydozerca said

    Wniosek o natychmiastową likwidację rządu,parlamentu i podległych im służb okupowanych przez debilne prostytuty żydowskie

    Straż Miejska w Warszawie kosztuje 128 mln zł rocznie – to prawie tyle, co w kolejnych 9 największych miastach w Polsce łącznie. Na Straż Miejską w Warszawie miasto rocznie wydaje 79 zł w przeliczeniu na mieszkańca. To od 2 do 2,5 raza więcej niż w innych miastach. Straż Miejska w Warszawie to 7 posterunków i 1127 funkcjonariuszy w samym tylko pionie prewencji. W zamian za to z różnych form mandatów Straż Miejska zbiera wyjątkowo niewiele, bo niecałe 4 mln zł rocznie.
    W ciągu 8 lat rządów Hanny Gronkiewicz-Waltz na Straż Miejską wydano łącznie prawie miliard złotych. Za tę kwotę można było wybudować jeden z obiecywanych przez Hannę Gronkiewicz-Waltz w 2006 i 2010 roku, mostów na Wiśle, lub 2 stadiony wielkości obiektu Legii Warszawa. Tymczasem te środki po prostu zmarnowano.

  4. Bronisław said

    NC & Adam! Jeżeli wiadomo, że tak zwany ustrój demokratyczny wszczepiony Nam został przez siły satanistyczne i to z iluminatami na czele, to jak można – jak słusznie Panowie zauważają – uznawać ten (taki) system za pozytywny”!!!

    Najbardziej gorąco pozdrawiam Panów! Króluj Nam Chryste!!!

  5. pugnus said

    Ten stadny odruch akceptowania wszystkiego ,co jest odgornie zalecane , lub wrecz sila narzucane mozna zauwazyc u tzw. demokratycznie zaawansowanych zachodnich spoleczenstw! Nieprzypadkowo Niemcy w b. NRD stawiaja zaciekly opor naplywowi nachodzcow ,podczas gdy zachodni Niemcy zgadzaja sie potulnie na wszystko ,co nakaze Makrela ,bo AfD cieszy sie raptem 17-19 % poparcierm ,co przy skali przestepstw ,jakie popelniaja nachodzcy wydaje sie dosc slaba reakcja!
    Jednak najlepszym przykladem na ilustracje „odruchu psa Pawlowa” jest ostatnia strzelanina w Orlando!
    Kiedy Bambo oglaszal swoje „Yes ,we can” nikt nie przypuszczal ,ze mial on na mysli ostatecznie spedalenie Ameryki!I tak za jego kadencji plaga pedalskich „malzenstw” rozlala sie po bez mala wszystkich stanach zmuszanych przez sady do zlamania odwiecznego prawa naturalnego ,jakim jest zwiazek kobiety i mezczyzny.Bambo konsekwetnie powolywal na stanowiska panstwowe osobnikow otwarcie deklarujacyh pedalstwo, przy czym zmieniano tez prawo umozliwiajac pedalom wrecz celebrowanie swoich zboczen i doszlo juz nawet do tego,ze na ulicach amerykanskich miast osobnicy tej samej plci na widoku publicznym nie kryli swoich dewiacji.Ten Omar ,ktory zastrzelil 50 sodomitow nie dzialal z pobudek politycznych ,chociaz czynnik religijny odgrywal u niego nieposlednia role.Jednak wszyskie 3 duze religie monoteistyczne jednoglosnie potepiaja sodomickie praktyki i tylko chrzescijanstwo zostalo juz tak dalece ujarzmione ,ze nawet glowa Kosciola zdaje sie ulegac masonskim trendom!Media probujac wiec oskarzac tego Afganczyka o talibanskie sympatie ,jednak zeznania jego zony i znajomych zdaja sie dowodzic,ze odczuwal on coraz wieksza frustracje z powodu narastajacej ingerencji srodowisk sodomickich w zycie ludzi normalnych.Podobno niesamowicie przezyl on widok dwoch calujacych sie na ulicy facetow!
    W koncu doszlo do przesilenia i najwyrazniej postanowil on nie liczyc sie z przyjetymi konwenansami wynikajacymi wlasnie z „odruchu psa Pawlowa” i wzial sprawy w swoje rece!Tak wiec to Obama jest winien smierci tych zboczencow a nie prawo do noszenia broni czy sympatie do ISIS,bo to on doprowadzil do otwartej ekspansji sodomickich srodowisk w kazdej dziedzinie zycia w USA a swiatowe reakcje ,ktore mozna zaliczyc do kategorii „Pedaly wszystkich krajow laczcie sie ” ,ukazuja ,jak proces moralnej degrengolady ludzkosci jest juz daleko posuniety!
    Nawiasem ojciez sprawcy .przeciez znajdujacy sie pod gigantyczna presja wladz i mediow nie zdobyl sie na poprawne stanowisko i w swoje wypowiedzi potepil homoseksualistow ,zaznaczajac ,ze to nie czlowiek ,ale tylko Allah jest wladny ich za to ukarac!

  6. gość said

    dr Jan Przybył: Demokracja drogą do katastrofy

    Głos dr Jana Przybyła podczas dyskusji pt. „Czy demokracja doprowadzi Polskę do upadku?”.


    ——————————————————————
    Niemcy przyznali honoris causa prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. W Polsce nikt mu takiego tytułu nie chciał dać

    Wydział Prawa Uniwersytetu w Osnabrueck (Dolna Saksonia) przyznał prezesowi Trybunału Konstytucyjnego Andrzejowi Rzeplińskiemu tytuł doktora honoris causa w uznaniu zasług dla budowy państwa prawa w Polsce.

    – Honorujemy prof. Rzeplińskiego nie tylko jako znakomitego uczonego, ale również jako prezesa Trybunału Konstytucyjnego Rzeczpospolitej Polskiej, pod którego kierownictwem zapadło wiele istotnych orzeczeń, oraz który z pełną determinacją bronił i nadal broni przed próbami zmiany pozycji prawnej Trybunału Konstytucyjnego przyznanej mu przez Konstytucję – powiedział laudator prof. Ipsen.

    W Polsce żadna uczelnia nie nadała takiego tytułu prezesowi Trybunału Konstytucyjnego. Wart uwagi jest fakt, że pracownikiem Uniwersytetu w Osnabruecku jest Fryderyk Zoll, syn byłego prezesa Trybunału Konstytucyjnego Andrzeja Zolla, który od początku popierał działania Rzeplińskiego.

    http://www.dzienniknarodowy.pl/959/niemcy-uhonorowali-prezesa-trybunalu/

  7. 007 said

    Zatrudniajcie Ukrainców, bo tanio…
    Jest to komentarz jednego z czytelników gajówki na temat ukraińskich pracowników.
    Admin.
    https://marucha.wordpress.com/2016/06/13/zatrudniajcie-ukraincow-bo-tanio/

  8. Magdalena said

    Jaki uniwersytet, taki Honoris Causa.
    To Niemcy, nie pierwszy raz zresztą ośmieszają własne państwo, nie my….
    Śmieszne państewko z panią kanclerz witającą islamistów, nienawidzących ich całą swoj ą duszą….
    To jest poważne państwo???

  9. STAN D said

    No niestety ,ale czerpiąc codzienną wiedzę jedynie z dziennika TV ,wielu ludzi (zwłaszcza starszych) uważa ją za obowiązujące prawo narzucane społeczeństwu przez dziesięciolecia PRLu podobnie i obecnie.
    – No bo czy ktoś słyszał w pr. I TV aby powiedziano że Komorowski okradł Pałac Prezydencki czy Belweder ? Czyli i skoro tam tego nie powiedziano to ten fakt nie zaistniał ?! Podobnych przykładów można mnożyć ,tylko to nie zmieni tego że nasze społeczeństwo jest najzwyczajniej niewyedukowane i niedoinformowane , stąd też takie rozbieżności w postrzeganiu realiów naszego życia. codziennego

  10. Analizatorr said

    Powinno być: „Napisane przez Izabelę Brodacką-Falzmann”. Artykuł jest napisany po polsku, taki też powinien być podpis.

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d bloggers like this: