Wirtualna Polonia

“-Wyśmiewani za niemodny patriotyzm, wierni Bogu i ojczyźnie podnieśliśmy głowy.”

Kolacja betlejemska – co jadłby Jezus

Posted by Włodek Kuliński - Wirtualna Polonia w dniu 2016-12-23

kolacja-betlejemska

Dwa tysiące lat temu nad Betlejem, małą górską  wioską zaświeciła pierwsza gwiazda.

Ludzie utrudzeni całym dniem wrócili do domów. Kobiety zakrzątnęły się przy piecach, zapachy potraw drażniły  nosy i żołądki.

W stajni, przy zajedzie odpoczywali na sianie – Józef cieśla z Nazaretu i jego żona Maria.

Przez 2 tygodnie wędrowali – ona na ośle, on piechotą do miejsca gdzie przyszli na świat, bo cesarz zarządził wielki spis swoich podatników.
Też byli głodni. Co im się marzyło?

Co kładziono na talerzach w Palestynie gdy zaczynało się nowe tysiąclecie?

Jadano wtedy dobrze, lecz skromnie, nie przejadano się. Celebrowano posiłki długo ciesząc  się odpoczynkiem i mile spędzonym czasem przy ławie z bliźnimi.

Nie zawsze to była rodzina czy przyjaciele, często przyjmowano pod dachy wędrowców, osoby zupełnie obce, nie izolowano się od ludzi  jak to ma miejsce obecnie. Co ważne zawsze dzielono posiłki z innymi, nie jadano nigdy samotnie i byle jak. W czasach biblijnych nie codziennie najadano się do syta, tylko podczas świat i uczt.

Podstawą każdego posiłku był chleb i wino.

Ale to był inny chleb niż znamy obecnie – płaski, cienki placek z jęczmienia dla ubogich lub z pszenicy płaskurki, coś w rodzaju macy. Rozrobione ciasto chlebowe z wcześniej zmielonych ziaren w kamiennych żarnach kładziono bezpośrednio na rozżarzony węgiel drzewny, pilnując aby był w sam raz niezbyt przypieczony i niezbyt surowy. Pełnił często rolę łyżki lub serwetki do wycierania palców. Chleb nie służył tylko zaspokajaniu głodu.

Jezus nauczył  ludzi modlić się o „chleb powszedni”, mówił o sobie „ Jam jest chleb życia”.

jedzenie

Wino, a także sycerę – lekką wódkę z owoców lub zboża i miodu pito nawet częściej niż wodę.

Ozdobą każdego stołu czy ławy, bo wówczas jadano posiłki w pozycji półleżącej przy niskich ławach, były owoce: jabłka, melony, brzoskwinie, figi, orzechy, rodzynki, granaty daktyle i winogrona.  Z doskonale już znanych wówczas warzyw: soczewicy, cebuli, czosnku, porów, dyni, bobu, papryki, licznych ziół i oliwy przygotowywano prawdziwe pyszności.

Nie wszystkie przepisy przetrwały do dziś. Mięso i ryby jadano tylko od święta lub przy specjalnych okazjach.

Dieta jezusa

 

Pieczystego dostarczały głównie zwierzęta ofiarne, zabijane na cześć Boga ze specjalnym rytuałem. Najczęściej jagniątka, woły, kozy i wszelaki drób z wyjątkiem indyków, które wówczas hasały po Ameryce i nie były jeszcze znane w Nowym Świecie. Zakazem były objęte mięso nieczyste  np. wieprzowina czy mięso wielbłąda. Nie do pomyślenia natomiast była hodowla „mięsa” w dzisiejszym znaczeniu.

Zwierzęta były członkami rodziny i gospodarstwa, dobrze traktowane a uboju zwierzęcia towarzyszył specjalny rytuał i szacunek, podobnie jak w plemionach indiańskich na terenach obu  Ameryk.

Ryby w kuchni  Hebrajczyków,  musiały mieć łuski i płetwy co wynikało z przekazów Tory, której ściśle przestrzegano. Kalmary, krewetki czy ostrygi nie gościły na ich stołami. A ryb nie jedzono surowych!  Jaja były przysmakiem rzadkim – nie hodowano wywczas kur, ale chętnie opróżniano przypadkiem napotkane ptasie gniazda.

Tradycyjnym składnikiem menu był biały ser, najczęściej z dodatkiem pietruszki, tymianku, kopru, cebuli i czosnku. Izraelici znali mleko krowie, owcze, kozie i wielbłądzie, ale podawali je wyłącznie dzieciom. Dużą  popularnością cieszył się gęsty jogurt.

Przynajmniej raz dziennie serwowano również specjalny rodzaj twarogu o konsystencji zbliżonej do dzisiejszego masła.

kolacja-betlejemska

 

Sól była przyprawą niezwykle cenną, choć powszechnie używaną. Do najczęściej używanych przypraw należały: kurkuma, kolendra, mięta, pietruszka, koperek, kminek, gorczyca, cynamon, szafran i gorczyca. Do okraszania potraw używano wyłącznie oliwy z oliwek.  Posiłki jedzono 2 razy dziennie.

Biblia jest pełna opisów potraw i biesiadowania. Od manny spadającej z nieba, po zupę z soczewicy Jakuba i wesele w Kanie Galilejskiej.

Przed wigilijną wieczerzą, którą każdy i tak ugotuje jak go nauczyła mama czy babcia, przenieśmy się na chwilę do Betlejem.

Zasiądźmy do stołu pojednani, jak wędrowcy, którzy gdy na niebie zaświeci pierwsza gwiazdka wyruszą złożyć hołd Dzieciątku.

Spokojnych w sercach i wesołych Świat
Życzy Państwu z całego serca
Redakcja

 

Dieta Palestyny na podstawie:  Życie codzienne w Palestynie w czasach Chrystusa, Henri Daniel-Rops

Advertisements

Sorry, the comment form is closed at this time.

 
%d blogerów lubi to: